Pierwsza wizyta u nowonarodzonego dziecka – Savoir vivre

Poczekaj na zaproszenie! Ja wiem, że pewnie nie będziecie mogli się doczekać aby zobaczyć maleństwo, ale warto uzbroić się w cierpliwość (czasem nawet na cały czas połogu – czyli do 6 tygodni). Rodzicom już wystarczająco dużo stresu przysparza: maleństwo (muszą nauczyć się je karmić, przewijać, kąpać…) i zjeżdżająca rodzina zazwyczaj zasypująca świeżych rodziców tysiącem ‚dobrych rad’. Wiekszośc mam z którymi rozmawiam bardzo źle wspomina niespodziewane wizyty. W międzyczasie smsujcie z rodzicami, proście o zdjęcia (rodzice uwielbiają chwalić się zdjęciami swoich bezzębnych bąbli) i kmińcie prezent 🙂

Jesteś (nawet tylko lekko) przeziębiony? Odwołaj wizytę! Noworodek nie ma wykształconego układu odpornościowego, łapie wszystkie zarazki jak popadnie. A najgorsze jest to, że nie ma za wielu leków dla takich maleństw i niestety bardzo często nawet z najmniejszą infekcją lądują w szpitalu 🙁 

Zapytaj co możesz przynieść do jedzenia – nigdy nie zapomnę radości mojej koleżanki (świeżo upieczonej mamy) na wieść, że przyniosłam jej w blaszce jeszcze ciepłego, tyle co upieczonego ‚murzynka’. Jeszcze nigdy nikt się tak nie ucieszył na moje lekko zakalcowe ciasto 🙂 Młode mamy mają naprawde niewiele czasu na gotowanie a robienie poczęstunku dla gości to dla niej prawdziwe wyzwanie.

Kup prezent! W wersji tradycyjnej – tylko dla dzidziusia. W wersji zaawansowanej – dla całej rodziny (moje pomysły na prezenty tutaj).

Bądź punktualny! Wydawać by się mogło, że pół godziny w tę czy wewte nie robi wielkiej różnicy. A wierzcie mi, dla tej rodzinki robi. Ja chcąc byc gotową na nawet króciutkie wieczorne odwiedziny, planowałam okołodzidziusiową logistyke już od rana.

Pukanie

Mycie rąk

Dobre rady

Zdjęcia

Krótka wizyta

 

 

 

 

Dodaj komentarz